Zastanawialiście się kiedyś o co chodzi z tymi freebies na Aliexpress? Ja też!![]() |
| JAF 10 pcs Oval Makeup Brush Set Foundation Powder Cream Make Up Tool Kit Toothbrush Shape Oval Brushes $14.74 |
Ludzie uwielbiają dostawać coś, cokolwiek za free, ;) zgadnijcie więc, jaka była moja radość, kiedy dostałam na Ali wiadomość, że WYGRAŁAM TAKIE FAJNE PĘDZLE DO MAKIJAŻU.
Zwłaszcza, że od jakiegoś czasu jestem członkiem facebookowej grupy Makeup & Beauty i choć na co dzień się nie maluję, to czytając i oglądając wszystkie te recenzje, zdjęcia i makijaże, zwyczajnie zaczęłam pragnąć kilku rzeczy o których istnieniu dotąd nie wiedziałam.
Ale po kolei.
Tegoroczne chińskie Święto Singla, czyli 11.11 niejako zmusiło mnie do zapoznania się z ideą Freebies. Jak każda szanująca się "cebulka", brałam udział w różnych zabawach, których celem było zdobywanie punktów, które potem można było zamienić na kupony zniżkowe. Jednym z zadań, jakie przygotowali nam w tym roku organizatorzy, było właśnie aplikowanie o freebie.
Polega to na wejściu w zieloną zakładkę na stronie głównej Aliexpress, gdzie wyświetlą się przeróżne "oferty".
Wybieramy coś fajnego ;) i klikamy w daną rzecz. Następnie musimy przejść do sklepu oferującego wybrane przez nas freebie i dodajemy go do ulubionych. (Bez tego nie mamy co liczyć na darmowe zakupy.) Potem cofamy się do strony przedmiotu i klikamy zielony klikacz "APPLY". Tam poproszą nas o potwierdzenie adresu i zaakceptowanie regulaminu. I już.
Dziennie możemy zgłosić się aż do dwóch freebies.
Ja pobawiłam się w to kilka dni, raczej niedowierzając w autentyczność tej "promocji", aż do ogłoszenia pierwszych wyników, z których wynikło, ;) że "nic z tego".
Wcale się nie zdziwiłam, zważywszy, że chętnych na każde z freebie najczęściej jest coś około dwudziestu tysięcy, a sztuk tegoż przedmiotu do oddania np. 8. Albo i 1. :D
Chętnych na odkurzacz typu iRobot: 82055,
Do oddania: 1 szt.
Tak zniechęcona pierwszymi nie-wygranymi, utwierdziłam się tylko w przekonaniu, że to jakaś ściema.
Parę dni później, gdy siedziałam sobie grzecznie u siostruni na kawuni, zabrzęczał mój telefon, wyświetlając powiadomienie z apki Aliexpress. Była chyba niedziela, ale znając zapał Chińczyków, pomyślałam, że ktoś mi coś wysłał. Zaglądam, a tam zdjęcie fajnych pędzli, na które się kiedyś zapisałam i info, że jeśli nie zapłacę za rzeczone zamówienie, DOSŁOWNIE pięć GROSZY (!), w przeciągu dwóch dni, to moje zamówienie zostanie anulowane.
![]() |
Zwróćcie uwagę na cenę tego "zakupu"- 0,05 polskich nowych groszy! :D
|
No to ja w te pędy- szybko, szybko, żeby nie przepadło :D - na przelewy 24 i puściłam pełną sumkę ;) na poczet darmowych pędzelków.
Od razu też, w pełnym podnieceniu, wysmarowałam wiadomość do Majfrenda, że się cieszę; że nie wierzyłam i że mocno pozdrawiam. Na drugi dzień miły pan z Chin odpisał, że gratuluje i że już wysłał mój łup.
Mam nadzieję, że pędzle DOJDĄ, a wtedy podzielę się w Wami moimi wrażeniami na ich temat.
(O kurczę, wychodzi na to, że teraz będę musiała uzupełnić kosmetyczkę, żebym miała co tymi pędzlami na siebie nakładać. ;) )
Cheers! :D






